Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

Pierniki zjedzone!

58c0686df249e_pNiespodzianka czy efekt zmiany trenera?

Kamil Sadowski po raz drugi zadebiutował w roli strażaka i ta sztuka udała mu się w wielkim stylu. Obecny lider tabeli poległ w Koszalinie, a zawodnicy AZS rozegrali bardzo dobre zawody i zrehabilitowali się kibicom w swojej hali za ostatnie wyczyny z Polfarmexem Kutno i Startem Lublin

Biało – niebiescy rozpoczęli ten mecz właśnie tak jak powinna zagrać drużyna po zmianie pierwszego trenera. Skuteczna gra w obronie pozwoliła wyprowadzić odpowiednią przewagę (26:10), która ustawiła torunian w pozycji drużyny pościgowej. AZS prowadzenia nie oddał do końca, oprócz końcówki meczu, w której dzięki grze Jure Skificia, Kyle Weavera i przebudzeniu Łukasza Wiśniewskiego, który przez cały mecz nie mógł znaleźć recepty na koszalińskie obręcze (do pewnego momentu 0/5 z gry) Pierniki doprowadziły do remisu. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do faulu Wiśniewskiego na Stelmachu na jedną dziesiątą sekundy do końca to polecam sprawdzić powtórkę akcji, która krąży pod twitterowym hashtagiem #tblpl, bądź na emocjach. Prawidłowa decyzja sędziego.

We wcześniejszym wpisie wspominałem, że nieobliczalność jest atutem Akademików. Ta drużyna może wygrać jak i ponieść porażkę z niemal każdym. Już wcześniej wiedzieliśmy, że stać ich na o wiele lepsze rezultaty niż czternaste miejsce w klasyfikacji, jednak zbyt wiele zmarnowanych szans i słaba gra w meczach domowych doprowadziły do tego, że jesteśmy w tym miejscu i po prostu musimy powiększać przewagę nad resztą stawki.

Osobny akapit na temat reakcji na wydarzenia meczowe. Czasy Kamila Sadowskiego był brane w idealnych momentach. Niby szczegół i oczywistość ale brakowało tego w ostatnim czasie podczas meczów naszej drużyny.

Seria meczów z najlepszymi drużynami zaczęła się od świetnej wygranej. Można powiedzieć, że nasi zawodnicy wygrali dzisiaj dla wszystkich kobiet, które wspierały dzisiaj nasz klub. Remon Nelson po raz kolejny w bardzo dużej mierze przyczynił się do dzisiejszego zwycięstwa. Moim zdaniem jest to jeden z zawodników, z którym nasz klub powinien rozmawiać na kolejny sezon.

Dziwny jest tegoroczny AZS, ale na pewno nie można się z nimi nudzić w tym sezonie. Na tapecie widnieje teraz Anwil i Stelmet Zielona Góra, oba mecze na wyjeździe. Życzmy sobie aby następne gry z udziałem tej drużyny były rozegrane z podobnym zaangażowaniem jak dzisiejszy z Toruniem.

Fotografia tytułowa pochodzi ze strony Głosu Koszalińskiego (gk24.pl / Jacek Wójcik)

dawg

  • Wiesław Michał Karpiński

    Brawo Kamil za wzorowe rotowanie składem… mistrzostwo…